Widać że brytyjska, bo nawet minę ma flegmatyczki, nasze lepsze a jak dają mojemu kotu popalić, specjalnie go podpuszczają a że waży 10kG to popmimo napędu 4x4 tylko tylnim napędęm trawnik niszczy, a te złośnice jeszcze z drzewa robią sobie z niego jaja. Och jak on ich niecierpi. Fajne.
dzajant - one mają większy komfort życia, bo nie wiem czy wiecie że brytyjczycy są wielkimi miłośnikami kotów, ale każdy kotek ma ustawowy obowiązek mieć na obróżce dzwoneczek, tym sposobem chronią ptactwo. to jest dopiero zorganizowany naród.
KrzaQ
[23, Luty 2007 at 06:31 AM]
Ciekawa historia DAAD Troszkę brzuszek za jasny ale ogólnie to oka
DAAD wiem co nieco o życiu brytyjczyków i także zauważyłam że wolą koty niz inne zwierzątka... w moim budynku mieszkalnym było ich wiele... a po ulicach zamiast widziec biegajace psy widzialam mnostwo kotow...
a co do ptactwa do ja na poddaszu mialam stado gołębi, które nawet lubiłam i je czesto karmiłam resztakami jakiegos jedzonka a od gospodarza domu dostawałam opr ze ich odchody sa na dole na chodniku hehe