Nie wiem czy wszyscy wiedzą, bo jak na forum nie bywają to jak wiedzieć mają, nasza koleżanka ratuje dolinę Rospudy, myślę że jak ona pojechała to Rospuda uratowana będzie. Amen.
Bo gdyby nie ta osoba to ja - ciepła klucha siedziałabym przed komputerem ale ten ktoś na szczęście przypomniał mi że również mam duszę włóczykija i nie straszne mi szalone pomysły realizowane z godziny na godzinę lub z minuty na minutę