Autorów zdjęć serdecznie przepraszam za wykorzystanie oryginałów, ale drosik miał taką minę że musiałem pokazać czego się obawia. Proszę potraktować jako Fotożart.
No cóż wszystkich nas to dotyka, dzisiaj byłem świadkiem jak koledzy przyjechali po kumpla jego żonę i dziecko w nosidełku, jeden z klegów patrząc na dziecko zwrócił się do ojca, wreszcie zrobiłeś coś w życiu co ma ręce i nogi