Na tej ukrainie uczyłam się jeździć a że za krótkie nogi miałam to ciekawie musiało wyglądać takie balansowanie z jedną nogą sięgającą do pedałów pod ramą
Lubię rowery, no może niekoniecznie ten model, tak lubię że też je często fotografuję, ale czego to ja nie fotografuję? Fakt spaprane tą gałęzią, może urok twoich zdjęć tkwi właśnie w ich przypadkowości, tak sobie kombinuję.
W sumie nie widze w tym zdjęciu nic szczególnego (w sensie artystycznym [?]), ale "znalazłam" je i przypomniało mi się, że robiłam je z myślą o Małgosi.
morrigu - bo robisz zdjęcia w których zazwyczj nie ma nic szczególnego, i to jest siłą tych zdjęć, ich niejako przypadkowość, tu moim zdaniem leży punkt ciężkości Twoich prac.